Info
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj6 - 2
- 2013, Kwiecień7 - 10
- 2013, Marzec2 - 2
- 2013, Luty2 - 1
- 2012, Październik1 - 2
- 2012, Sierpień10 - 3
- 2012, Lipiec14 - 2
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj13 - 3
- 2012, Kwiecień12 - 12
- 2012, Marzec16 - 16
- 2012, Luty4 - 0
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Kwiecień2 - 4
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 0
- 2010, Maj3 - 0
Kwiecień, 2011
| Dystans całkowity: | 53.00 km (w terenie 10.00 km; 18.87%) |
| Czas w ruchu: | 02:41 |
| Średnia prędkość: | 19.75 km/h |
| Liczba aktywności: | 1 |
| Średnio na aktywność: | 53.00 km i 2h 41m |
| Więcej statystyk | |
- DST 53.00km
- Teren 10.00km
- Czas 02:41
- VAVG 19.75km/h
- Sprzęt Stevens S6 Pro
- Aktywność Jazda na rowerze
W ślimaczym tempie
Sobota, 23 kwietnia 2011 · dodano: 23.04.2011 | Komentarze 2
Wielka Sobota - sprzątanie, gotowanie, ogólnie wielkie przygotowania do świąt, ale na rower nie mogło zabraknąć czasu :)
Razem z niejakim Przemkiem (Kubą) wybraliśmy się na klasyczne kółeczko - Stara K - Świeradów - Szklarska - Jelenia Góra. Tempo, jak widać, było ślimacze, jednak przynajmniej można było sobie pogadać ( i czas na opalanie na Rozdrożu Izerskim też się znalazł). W trakcie jazdy trasa uległa nieco zmianie, bo z Rozdroża śmignęliśmy sobie lasami prosto do Górzyńca, omijając dość zatłoczoną drogę Świeradów - Szklarska.
Ogólnie traska łatwa, przyjemna, tempo rekreacyjne no i ta pogoda - żadnej chmurki :) Czego chcieć więcej?
- Sprzęt Stevens S6 Pro
- Aktywność Jazda na rowerze
Że się przywitam pozwolicie :)
Piątek, 22 kwietnia 2011 · dodano: 22.04.2011 | Komentarze 2
To będzie mój pierwszy wpis, więc pozwolicie, że się przywitam i pokrótce przedstawię :)
Imię: Łukasz
Wiek: yyyydzieści ;) No dobra - 30 :)
Mieszkam: Obecnie okolice Jeleniej Góry (Stara Kamienica konkretnie), ale przez ostatnie 5 latek mieszkaniec Legnicy
Na rowerze śmigam od, hmm, no ze 25 lat będzie, w zasadzie bez przerwy :) Trochę kilometrów już pykło, jednak zawsze była to jazda czysto dla przyjemności. Co prawda nie raz ciągnęło mnie do jakiś klubów, jednak jakoś nie wyszło (może i dobrze) i w zasadzie moje rowerowanie jest typowo turystyczne. Oczywiście lubię czasami poszaleć, tym bardziej że mieszkając w okolicach Karkonoszy/ Izerów, są ku temu wyśmienite warunki. Kilka maratonów zaliczyłem, miejscami nie będę się chwalił, bo nie ma czym, ale mam nadzieję, że jeszcze nie jeden uda mi się przejechać :)
Jeżeli chodzi o rowerki, to zaczynałem od sztywnego Authora w cudownych szaro-różowych kolorach :D Ale takie były wtedy czasy, 3 rowery górskie w sklepie, więc wybór nie za duży... Później przewinęło się kilka innych sprzętów, jedne się rozwaliły, inne ukradli... Obecnie w garażu stoi Stevens S6 Pro - jestem z niego naprawdę zadowolony, jednak... Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku na jego miejsce wskoczy pewien piękny wytwór francuskiego Lapierr'a. Ale to się jeszcze zobaczy...
No cóż, myślę, że na początek wystarczy. Następne wpisy będę starał się dodawać w miarę na bieżąco i już nie będą tak nudne ;)
Chciałem tylko, tak przy okazji, pozdrowić wszystkich tych, z którymi miałem okazję spędzić wiele godzin na rowerze, a którzy mają tu swoje konta i być może, przypadkiem, trafią na mojego bloga :)
Tak więc, panowie i panie, wielkie dzięki i do zobaczenia w trasie! :)

