Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi elkaziorro z miasteczka Legnica (+ Jelenia G/ Stara K). Mam przejechane 5367.88 kilometrów w tym 1539.48 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.63 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy elkaziorro.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2011

Dystans całkowity:53.00 km (w terenie 10.00 km; 18.87%)
Czas w ruchu:02:41
Średnia prędkość:19.75 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:53.00 km i 2h 41m
Więcej statystyk
  • DST 53.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:41
  • VAVG 19.75km/h
  • Sprzęt Stevens S6 Pro
  • Aktywność Jazda na rowerze

W ślimaczym tempie

Sobota, 23 kwietnia 2011 · dodano: 23.04.2011 | Komentarze 2

Wielka Sobota - sprzątanie, gotowanie, ogólnie wielkie przygotowania do świąt, ale na rower nie mogło zabraknąć czasu :)
Razem z niejakim Przemkiem (Kubą) wybraliśmy się na klasyczne kółeczko - Stara K - Świeradów - Szklarska - Jelenia Góra. Tempo, jak widać, było ślimacze, jednak przynajmniej można było sobie pogadać ( i czas na opalanie na Rozdrożu Izerskim też się znalazł). W trakcie jazdy trasa uległa nieco zmianie, bo z Rozdroża śmignęliśmy sobie lasami prosto do Górzyńca, omijając dość zatłoczoną drogę Świeradów - Szklarska.

Ogólnie traska łatwa, przyjemna, tempo rekreacyjne no i ta pogoda - żadnej chmurki :) Czego chcieć więcej?




Że się przywitam pozwolicie :)

Piątek, 22 kwietnia 2011 · dodano: 22.04.2011 | Komentarze 2

To będzie mój pierwszy wpis, więc pozwolicie, że się przywitam i pokrótce przedstawię :)

Imię: Łukasz
Wiek: yyyydzieści ;) No dobra - 30 :)
Mieszkam: Obecnie okolice Jeleniej Góry (Stara Kamienica konkretnie), ale przez ostatnie 5 latek mieszkaniec Legnicy

Na rowerze śmigam od, hmm, no ze 25 lat będzie, w zasadzie bez przerwy :) Trochę kilometrów już pykło, jednak zawsze była to jazda czysto dla przyjemności. Co prawda nie raz ciągnęło mnie do jakiś klubów, jednak jakoś nie wyszło (może i dobrze) i w zasadzie moje rowerowanie jest typowo turystyczne. Oczywiście lubię czasami poszaleć, tym bardziej że mieszkając w okolicach Karkonoszy/ Izerów, są ku temu wyśmienite warunki. Kilka maratonów zaliczyłem, miejscami nie będę się chwalił, bo nie ma czym, ale mam nadzieję, że jeszcze nie jeden uda mi się przejechać :)

Jeżeli chodzi o rowerki, to zaczynałem od sztywnego Authora w cudownych szaro-różowych kolorach :D Ale takie były wtedy czasy, 3 rowery górskie w sklepie, więc wybór nie za duży... Później przewinęło się kilka innych sprzętów, jedne się rozwaliły, inne ukradli... Obecnie w garażu stoi Stevens S6 Pro - jestem z niego naprawdę zadowolony, jednak... Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku na jego miejsce wskoczy pewien piękny wytwór francuskiego Lapierr'a. Ale to się jeszcze zobaczy...

No cóż, myślę, że na początek wystarczy. Następne wpisy będę starał się dodawać w miarę na bieżąco i już nie będą tak nudne ;)

Chciałem tylko, tak przy okazji, pozdrowić wszystkich tych, z którymi miałem okazję spędzić wiele godzin na rowerze, a którzy mają tu swoje konta i być może, przypadkiem, trafią na mojego bloga :)

Tak więc, panowie i panie, wielkie dzięki i do zobaczenia w trasie! :)