Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi elkaziorro z miasteczka Legnica (+ Jelenia G/ Stara K). Mam przejechane 5367.88 kilometrów w tym 1539.48 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.63 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy elkaziorro.bikestats.pl
  • DST 97.20km
  • Teren 85.00km
  • Czas 06:03
  • VAVG 16.07km/h
  • VMAX 64.00km/h
  • Podjazdy 2321m
  • Sprzęt Szara Eminencja Żiżi
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czeskie Izery

Niedziela, 8 lipca 2012 · dodano: 09.07.2012 | Komentarze 2

W końcu na dworze się uspokoiło (z burzami), postanowiłem więc wybrać się w górki. Tym razem czeska strona Izerów i założenie było takie, że po przekroczeniu granicy na rzece będę jechał trasami, którymi wcześniej nigdy nie jechałem.
Szczerze powiedziawszy nie było to trudne, bo do Izerki trasy znam niemal na pamięć, ale już dalej, w głąb Czech w zasadzie się nie wybierałem. I zastanawiam się dlaczego, wszak tam jest zajebiście! Widoki pierwsza klasa, ścieżki takie jak w całych Izerach, czyli i szeroko, ale jak się chce to i kamieniste zjazdy i podjazdy się znajdą, ba, nawet 2 km odcinek z bagnem do połowy łydki był. :) Słoneczko pięknie świeciło, ptaszki ćwierkały, Czeszki na rowerkach śmigały - takie lato to ja lubię. Przypadkowo zaliczyłem jeden z wyższych szczytów w Izerach, Jelení Stráň zdaje się miał nazwę, a przypadkiem, bo myślałem, że skrót sobie robię, a tu nagle jakieś skały się wyłoniły, punkt widokowy i takie tam.
Później śmignąłem u stóp Izery, ale wjazd na nią zostawiłem sobie na następny raz. Zaliczyłem też od tyłu (bez skojarzeń tylko proszę) Frydlatskie Cimburzi, do których prowadzi droga o zajebistych walorach widokowych. Hejnice i Bily Potok położone kilkaset metrów niżej, wzdłuż rzeki, robiły niesamowite wrażenie.

Pojechałbym jeszcze dalej, w stronę Liberca, ale raz, że prowiant się skończył, a po drugie zjeżdżając z Jelení Stráň walnąłem lewym piszczelem w skałę i zrobiła się dziura w nodze. Bolała średnio, ale jakoś nie chciała przestać krwawić, a ja oczywiście bez jakiejkolwiek apteczki, a dookoła syf, kurz, błoto, piach, dlatego powoli zacząłem kierować się do domu.
Powrót tą samą drogą co przyjazd, czyli przez rzekę, Chatka Górzystów, dalej kierunek na Kopalnię Stanisław, Rozdroże Izerskie, Chromiec i dom.
Ciekawe, że w zasadzie poza dojazdem do Rozdroża Izerskiego, cała trasa prowadziła powyżej 800 m.n.p.m. z czym np. jest problem w Karkonoszach.
Czuję się wielce nienasycony tym wypadem i mam zamiar jak najszybciej tam wrócić, może jeszcze w tym tygodniu. Wolałbym z kimś, ale Asia bez formy, Marek w Niemczech, Wojtek zarobiony... No nic, zobaczymy.


Graniczna rzeka Izera z zajebistym, rdzawym kolorem.


Izera (1122m), tym razem z daleka, ale następnym razem pojawię się na szczycie.


Po lewej skały Frydlantskie Cimburzi, w dole Bily Potok, Hejnice, Frydlatn, Bogatynia...


Takie widoczki są z drogi nad Bilym Potokiem


Panorama, na której w tej rozdzielczości nic nie widać ;)


Panorama ze skał położonych powyżej Frydlatskich Cimburzi


Żiżi ;)


Chatka skrzata umieszczona na szczycie - musi być tu zajebiście podczas burzy... :)

Ślad trasy GPS





Komentarze
elkaziorro
| 17:11 poniedziałek, 9 lipca 2012 | linkuj Oby pogoda dopisała, czego oczywiście życzę. :)
akacja68
| 16:59 poniedziałek, 9 lipca 2012 | linkuj Czeskie Izery są cudne. Dzięki za zdjęcia- łątwiej będzie się czekało te 3 tygodnie, gdy będę po nich śmigać:)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa erdzi
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]