Info
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj6 - 2
- 2013, Kwiecień7 - 10
- 2013, Marzec2 - 2
- 2013, Luty2 - 1
- 2012, Październik1 - 2
- 2012, Sierpień10 - 3
- 2012, Lipiec14 - 2
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj13 - 3
- 2012, Kwiecień12 - 12
- 2012, Marzec16 - 16
- 2012, Luty4 - 0
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Kwiecień2 - 4
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 0
- 2010, Maj3 - 0
- DST 53.00km
- Teren 33.00km
- Czas 02:34
- VAVG 20.65km/h
- Podjazdy 954m
- Sprzęt Szara Eminencja Żiżi
- Aktywność Jazda na rowerze
Świeradów
Piątek, 15 czerwca 2012 · dodano: 17.06.2012 | Komentarze 0
Po tygodniowym, przymusowym odpoczynku, przyszła pora ponownie rozgrzać swoje starawe mięśnie. Postanowiłem zaliczyć Stóg Izerski, ale jak to zazwyczaj z planami bywa - chcieć, to nie zawsze móc. Tym razem, w trakcie wypadu, musiałem zaktualizować nieco plany i skrócić wyjazd, przez co nie dane mi było wjechać na sam Stóg. Co nie znaczy, że nie było fajnie. Bo kurde, nie oszukujmy się, mieszkam w takim miejscu, że 5 km od domu zaczyna się "rowerowy raj", który na dobrą sprawę ciągnie się na setki kilometrów. Więc każdy mój wypad na rower jest zajebisty ;)
Kilka foteczek będzie, bo ostatnio jakoś nic nie wrzucałem :)
Oczywiście kopalnia Stanisław, tym razem jednak nie zaliczona
Asfaltowy podjazd na Stóg Izerski (widać go w oddali). Najważniejsze na zdjęciu jest drzewo leżące na poboczu drogi - jestem uzależniony od zapachy świeżo ściętego drzewa i nawet patrząc na to zdjęcie, czuję ten cudowny zapach. Może zostanę drwalem... ;)
Chwila odpoczynku w jakże miłym miejscu
"Na rozstaju dróg ruda paskuda rozchyla swe uda..." Taki mały cytacik z piosenki, kojarzący (mi) się z powyższym zdjęciem. ;) Akurat żadnej rudej nie było, ale tu nie o to chodzi... ;)
Oczywiście pojechałem w prawo, bo ile można snuć się po tym asfalcie. 
Nad tą rzeczką był kiedyś mostek. Zapomniałem, że już go nie ma... Ale aż tak nie bolało ;)

