Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi elkaziorro z miasteczka Legnica (+ Jelenia G/ Stara K). Mam przejechane 5367.88 kilometrów w tym 1539.48 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.63 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy elkaziorro.bikestats.pl

3 w jednym + odrobina moralistyki ;)

Poniedziałek, 28 maja 2012 · dodano: 28.05.2012 | Komentarze 0

Taki wspólny wpis, z trzech ostatnich dni, bo jakoś mi się nie chce pojedynczo pisać ;)

Sobota
Ci, co mnie znają nieco lepiej, wiedzą, że mam trzy pasje: rower, audio (+ muzyka) i jeszcze jedną, ale o niej pisał nie będę, bo ni cholery nie ma związku z rowerem. ;) Natomiast mtb i audio znakomicie się uzupełniają. Bardzo często, wybierając się na przejażdżkę, zabieram ze sobą grajka. Zazwyczaj wrzucam wtedy nowe płyty i staram się nadrobić zaległości w nowościach. W tą sobotę również tak było, z tym że do nowości muzycznych doszły jeszcze nowe słuchawki, które oczywiście trzeba było obsłuchać :)
Jeżdżąc z grajkiem staram się unikać ulic. Często jest też tak, że płyta na tyle mnie wciąga, że nie bardzo kontroluję to, gdzie jadę. W sobotę właśnie tak było - wyjechałem spod domu i po dwóch godzinach byłem z powrotem. A gdzie byłem? No gdzieś w okolicach Rybnicy, Barcinka, Pasiecznika... Wiem mniej więcej, ale dokładnej trasy nie jestem w stanie opisać. Za to wiem, że nowe słuchawki są wyśmienite, podobnie jak płyty Violence i Niechęć. ;)

Niedziela
Razem z Markiem i Kubą pojechaliśmy nad Bóbr. W bidonie woda, w plecaczkach kiełbaska, musztarda i piwko... Wiadomo - ognisko ;) Już nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem na takim prawdziwym ognisku. Chyba z 10 lat minęło. Ciągle tylko te grille.
Miejscówa była znakomita, nad samym brzegiem rzeki, wśród drzew, w dolince. Relaks pełną gębą. ;)
W drodze powrotnej rozdzieliliśmy się, Kuba pojechał do domu, a ja postanowiłem pokazać Markowi tereny, które przez 30 lat miał pod nosem, a których kompletnie nie wiedział. I generalnie było super, ale... To piwko, które wypiliśmy na ognisku spowodowało, że jakoś nie nadawałem z rowerem na tych samych falach. Bo ja sobie, a on sobie. Trasa momentami prowadziła dość wąskimi ścieżkami, taki typowy singielek. Z jednej strony stroma skarpa i rzeka na dole, z drugiej skałki, drzewa i takie tam. Tempo mieliśmy naprawdę spokojne, a mimo to były momenty, że nie bardzo ogarniałem, co się dzieje z rowerem. A wypiłem tylko dwa piwka...
Wniosek z niedzieli jest jeden - jazda po alkoholu jest idiotycznym pomysłem. I nie ważne czy rowerem, czy samochodem. Niby człowiek czuje się ok, nie kręci mu się w głowie, nie czuje, że jest pijany, ale organizm nie reaguje tak, jak powinien. Brak koordynacji jest masakryczny. O ile jeżdżąc po lesie mogłem zrobić krzywdę tylko sobie, ewentualnie leśnym zwierzakom, to wyjeżdżając na publiczną drogę staję się zagrożeniem dla wszystkich użytkowników. A to jest wielkie przegięcie, dlatego jeździe po alkoholu mówię zdecydowane NIE!

Poniedziałek
Dzisiaj kolejny dzień testowania nowych słuchawek, ponieważ doszły pocztą nowe gadżety. Rozpisywał się nie będę, bo znów jechałem w zasadzie przed siebie, po lasach, polach i innych takich, bez żadnego konkretnego celu. Ale jak zwykle było fajnie. :)





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa oimpo
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]