Info
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Maj6 - 2
- 2013, Kwiecień7 - 10
- 2013, Marzec2 - 2
- 2013, Luty2 - 1
- 2012, Październik1 - 2
- 2012, Sierpień10 - 3
- 2012, Lipiec14 - 2
- 2012, Czerwiec12 - 4
- 2012, Maj13 - 3
- 2012, Kwiecień12 - 12
- 2012, Marzec16 - 16
- 2012, Luty4 - 0
- 2012, Styczeń2 - 0
- 2011, Kwiecień2 - 4
- 2011, Luty1 - 0
- 2010, Czerwiec2 - 0
- 2010, Maj3 - 0
- DST 47.75km
- Teren 10.00km
- Czas 03:32
- VAVG 13.51km/h
- VMAX 51.31km/h
- Podjazdy 656m
- Sprzęt Szara Eminencja Żiżi
- Aktywność Jazda na rowerze
Tęczowa Przesieka
Niedziela, 25 marca 2012 · dodano: 26.03.2012 | Komentarze 1
Po wczorajszym człapaniu po górach, dzisiaj powrót na dwa kółka.
Razem z Markiem postanowiliśmy wybrać się do Przesieki, a przy okazji wypróbować w akcji statyw do aparatu, który Marek kupił.
Trasa raczej oczywista, czyli asfaltem z Cieplic, przez Podgórzyn do Przesieki.
Na wysokości wodospadu skręciliśmy z asfaltu w las, wszak właśnie tam jest to, co najlepsze w Przesiece. Śmigaliśmy sobie to w górę, to w dół, szlakiem żółtym, niebieskim, zielonym, stąd m.in. "tęczowa Przesieka". Jednak głównym powodem tej tęczowości jest nasza mistrzyni Maja, która nie raz w swojej tęczowej koszulce śmigała w tych okolicach, o czym nie raz można przeczytać (i zobaczyć) na jej stronie.
Tym razem co prawda Mai nie było, co nie znaczy, że nie mijaliśmy innych rowerzystów i rowerzystek. Te okolice czasem wyglądają tak, jakby nie mieszkał tu nikt inny jak fani dwóch kółek. Człowiek czuje się tu jak w domu, sami swoi. ;)
Podczas jazdy po raz kolejny poruszyliśmy z Markiem temat generalnej niechęci do spędzania aktywnie czasu wolnego wśród większości ludzi. Dla nas to oczywiście nie do pomyślenia i nie znaleźliśmy jakiś sensownych przyczyn, czemu właśnie tak się dzieje. Tak samo jak nie wiemy, czemu nasze kobietki MTB potrafią regularnie zajmować miejsca w pierwszej 20 na zawodach, a nie raz i w pierwszej dziesiątce, a faceci to gdzieś tam zawsze 40 miejsca lub gorzej. Zastanawiające...
W trasie przytrafiła się Markowi mała awaria, bo w czasie zjazdu dobił tylnym kołem przejeżdżając przez poziome odpływy i złapał kapcia. Okazało się, że zapas który posiadał ma jakiś felerny wentyl i trzeba było co chwilę dopompowywać dętkę, przez co nieco wcześniej postanowiliśmy zjechać z trasy. 
Ślad GPS trasy
Komentarze

