Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi elkaziorro z miasteczka Legnica (+ Jelenia G/ Stara K). Mam przejechane 5367.88 kilometrów w tym 1539.48 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.63 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 71481 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy elkaziorro.bikestats.pl
  • DST 59.17km
  • Czas 03:24
  • VAVG 17.40km/h
  • VMAX 50.59km/h
  • Podjazdy 919m
  • Sprzęt Szara Eminencja Żiżi
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świeradów Zdrój

Środa, 21 marca 2012 · dodano: 21.03.2012 | Komentarze 2

Dzisiaj nie planowałem wychodzić na rower. Rano pogoda była naprawdę średnia, bliżej jej było do deszczu, niż do bezchmurnego nieba. Śniadanie, kawka, ciasto i... co tu ze sobą zrobić? Włączyłem kompa i po raz kolejny oglądnąłem zdjęcia z Pucharu Świata w Pietermartizburgu. Tam to mieli pogodę - ciepło, słonecznie, nie to co u nas. Chociaż... za oknem aż tak źle przecież nie jest ;) Na godzinną jazdę w sam raz ;) I 15 min. później już pedałowałem w kierunku Rozdroża Izerskiego.

Początek trasy ten sam, co wczoraj, czyli kierunek Chromiec. Tym razem pojechałem asfaltem nieco dalej i wjechałem do lasu koło remizy. Droga leśna typowo izerska - autostrada.



Im wyżej i bliżej Rozdroża Izerskiego, tym śniegu więcej. Były miejsca, gdzie na drodze było na przemian błoto z lodem. Temperatura oczywiście też spadła, w dodatku zaczęło dość mocno wiać. Dobrze, że spakowałem do plecaczka windstopera. Pewnie bez niego nie zdecydowałbym się na dalszą jazdę.



Na Rozdrożu szybki rzut okiem na Stanisława i... nie, nie do domu. Skoro już tu dojechałem, a pogoda robiła się coraz ładniejsza, postanowiłem wybrać się do Świeradowa i zobaczyć jak tam idą prace nad polską częścią Singla. Bracia Czesi pisali, że już są zrobione ścieżki w okolicy Zajęcznika, a że wydawało mi się, że kojarzę która to góra, ruszyłem w długą, a konkretniej asfaltem w dół, do Świeradowa.



W mieście skierowałem się w stronę kolejki gondolowej, bo tamtędy najbliżej do Singla, a poza tym ciekawy podjazd. Przy kolejce chwila odpoczynku i w las.



No i tak jechałem tym lasem przed siebie, święcie przekonany, że kieruję się w stronę Zajęcznika. Mniej więcej po 3 km skapnąłem się, że to nie Zajęcznik, a Stóg Izerski. Z daleka bym rozpoznał, choćby po schronisku, jednak jadąc przez las już tak łatwo zorientować się nie było. Zjechałem do Czerniawy i skierowałem się asfaltem w kierunku przejścia granicznego. Myślałem, że skoro już jest sporo singla po polskiej stronie, to powinny być jakieś znaki przy głównej drodze na Czechy. Ale dupa, no chyba że ślepy jestem. Trochę się wkurzyłem, a że pora obiadowa szybko się zbliżała i brzusio zaczął zagłuszać muzykę w słuchawkach, odbiłem w prawo, w kierunku Giebułtowa i asfaltem przez Wolimierz, Mirsk, Rębiszów wróciłem do domu.
Ślad GPS dzisiejszej jazdy





Komentarze
elkaziorro
| 16:47 środa, 21 marca 2012 | linkuj Faktycznie w moich okolicach na brak miejsc do jazdy narzekać nie można. I też zdecydowanie wolę góry od morza. :)
Pozdrawiam.
sq3mko
| 16:25 środa, 21 marca 2012 | linkuj Jest pozazdrościć takich widoków i tras rowerowych. Jakbym miał wybrać może, a góry to zdecydowanie wolałbym góry.
Pozdrawiam :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa iesci
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]